Wystarczająco dobrze

wystarczająco dobrze

O walce z perfekcjonizmem i sile „wystarczająco dobrze”

W swojej karierze wykonałem blisko pół tysiąca realizacji projektów internetowych: stron, sklepów, blogów, różnego rodzaju rozwiązań technologicznych. Praktycznie za każdym razem proces tworzenia przeciągał się przez wzgląd na poprawki klienta. Nie mówię tu o poprawkach typu „Brakuje mi tej funkcjonalności” czy „To mi nie działa”. Mówię o poprawkach w stylu „Przesuńmy ten obrazek o dwa piksele w lewo” :).

Przykładowo: realizowaliśmy projekt strony firmowej, który po kilku tygodniach spokojnie mógł ujrzeć światło dzienne, był naprawdę dobry. Niestety grafik co do piksela (dosłownie) chciał odzwierciedlić layout, który stworzył. Spędziliśmy na tym jakieś dwa miesiące, dopasowywaliśmy każdy piksel do każdej możliwej rozdzielczości… Czy to naprawdę było takie ważne? Moim zdaniem nikt, poza wspomnianym grafikiem, kto odwiedza taką stronę, nie zauważyłby różnicy, a sam serwis w żaden sposób by na tym nie ucierpiał. To jedna z przyczyn, dla których już nie realizuję tego typu projektów :), a nasza oferta skonstruowana jest klarownie i w dużej mierze bazuje na szablonach. Ich jakość jest naprawdę dobra, a design ciekawy. Moje doświadczenie pokazuje, że najsprawniej idą realizacje projektów, w których po prostu mamy wolną rękę.

Oczywistym jest, że każdy, kto otwiera się na świat ze swoim pomysłem online, chce, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, i ja to w pełni rozumiem. W tym wszystkim zapominamy jednak, że są rzeczy istotniejsze niż strona WWW typu „pixel perfect”, a obrazek, który wybraliśmy, możemy w każdej chwili zmienić. Każde narzędzie online powinno ewoluować w czasie, dostosowywać się do tego, co robimy i czego potrzebują nasi odbiorcy. Nasza strona, mimo że jej premiera miała miejsce stosunkowo niedawno, jest już po kilku seriach zmian i nigdy nie będzie tą ostateczną.

Oczywiście są pewne aspekty, wytyczne UX (User Experience), na bazie których projektuje się rozwiązania online, ale nie będziesz wiedzieć, czy sprawdzą się one akurat u Ciebie. Dlatego po wdrożeniu tak ważne są analityka i nieustanne doskonalenie na podstawie tego, co faktycznie się dzieje. Google Analytics, heatmapy czy realny podgląd zachowań (ruch myszki i kliknięcia) użytkowników, generowane przez takie narzędzia jak Hotjar, to coś, czym warto się zainteresować po wdrożeniu i w trybie ciągłym monitorować.

W ramach marki HashMagnet często radzę przyszłym klientom wprost: Skup się na tworzeniu wartości, treści, produktów, usług, wybierz prosty szablon z dobrym designem. Może bez superanimacji, miliona funkcji, ale niech będzie przyzwoity, wystarczająco dobry, żeby pokazać go światu. I twórz. Wartość się obroni. Pewnie, jeśli Twoje dokonania będą się cieszyć zainteresowaniem, a klienci czy reklamodawcy zaczną pukać do drzwi, wtedy pochyl się nad wyglądem, dopracuj wizerunek. Pamiętaj tylko: nie trać miesięcy na drobiazgi! To naprawdę w porządku, jeśli zrobisz coś wystarczająco dobrze.

Zawsze warto dać sobie chwilę na refleksję, zastanowienie się, czy aby nie poświęcasz zbyt wiele czasu na kwestie, które nie są kluczowe dla Twojego biznesu. Nie bądź idealny, bądź wystarczająco dobry.

 

Perfekcjonizm przeszkadza ludziom w ukończeniu dzieł – ale, co jeszcze gorsze, często powstrzymuje ich przed rozpoczęciem pracy.

Elizabeth Gilbert, Wielka magia

 

Patryk Kozioł HashMagnet

Autor: Patryk Kozioł

Praktyk biznesu z ponad 14 latami doświadczeń popartych współpracą z największymi markami w Polsce takimi jak Nestlé Polska S.A., Pol-Mot Holding S.A., Interia.pl czy Nestlé Waters Direct. Twórca HashMagnet (dawniej Opiekun Bloga) – dedykowanej twórcom internetowym, z ponad 2000 aktywnymi Klientami.

Kategorie

Planujesz otworzyć sklep? Ten ebook gładko wprowadzi Cię do świata e-commerce.

Quiz Influencera
sprawdź swoją wiedzę!

Przetestuj
WordPress.org za darmo

Sprawdź także:

Powiadomienia
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Radownisia
Radownisia
1 miesiąc temu
Ocena :
     

To tekst o mnie i perfekcjonizmie. Tracę czas na drobiazgi, albo w ogóle nie kończę zadania, bo jeszcze nie teraz, nie potrafię, nie będzie perfekcyjne…

Ania
Ania
1 miesiąc temu
Ocena :
     

Hej, mi zajęło ponad 10 lat na odkrycie “wystarczająco dobrze”. Niestety pracując jako grafik-freelancer, doszłam do granicy swoich możliwości finansowych, nie jestem w stanie przerobić większej ilości zleceń bez zwiększania ilości godzin pracy, wpadłam w rutynę, jestem rzemieślnikiem i na pewno się nie rozwijam. Największym problemem, jest brak wiary w ludzi, nie biorę nowych klientów(mam kilku stałych od lat) bo musiałabym podzielić się pracą a tym samym zaufać, że ktoś byłby wystarczająco dobry i nie zaliczyłabym wtopy w oczach klienta(no straszne?!). Po za tym nowy klient = nowe wyzwanie kreatywne, a ja często jestem tak zmęczona, że wygodnie mi bez… Czytaj więcej »

Kinga
Kinga
29 dni temu
Ocena :
     

Krótko, konkretnie i motywująco-to mi się podoba 🙂 Właśnie zakładam bloga i dzięki Tobie już wiem, że bardziej skupię się na pisaniu niż dogrywaniu mniej istotnych szczegółów. Dzięki!

Szyciownik
Szyciownik
25 dni temu
Ocena :
     

Cześć,
Dobrze jest działać, ale też z głową. Zanim założyłam bloga około miesiąca zajęły mi takie rzeczy jak wybór hostingu, platforma, layout itd. Później już bawiłam się ze szczegółami, wtyczki itd. Ale na początek warto kilka rzeczy przemyśleć, a nie hip hop hurra ;) Ale słusznie – zanim treści zaczną przyciągać Google, to warto zrobić kilka fajnych wpisów, bo rozkręcenie strony trwa trochę czasu :)
Pozdrawiam,
Kasia

ZuSmith
ZuSmith
25 dni temu
Ocena :
     

Hej,
właśnie piszę tekst o teście Gallupa, w którym z pary stwierdzeń wybiera się stwierdzenie bardziej pasujące do nas i przyszło mi do głowy, że podejście pixel perfect można zestawić z done is better than perfect